Zakazana kąpiel w blasku neonów
Zakazana kąpiel w blasku neonów – spocona Klara i dominująca Ola ostro liżą sobie cipki na dachu klubu.
Neonowe światła klubu „Szept” w centrum Warszawy migały fioletowo-różowymi smugami, odbijając się od spoconych ciał tańczących lesbijek. Muzyka dudniła w piersiach, a powietrze gęste od perfum, dymu i kurwy–wilgotnego podniecenia. Za barem stała Ola – dwudziestokilkuletnia baristka, cała w tatuażach: od szyi w dół, przez ramiona, aż po biodra. Smok owijał jej lewe ramię, a na mostku między cyckami miał wypisaną „jebać reguły”. Dominująca, z ostrym spojrzeniem i ustami, które potrafiły zniszczyć. Klara weszła między tłum, spocona po całym dniu w biurze, bluzka kleiła się do piersi, spódnica do ud. Dwudziestoparoletnia, nieśmiała z wyglądu, ale oczy już od tygodni pożerały Olę, kiedy zamawiała drinki. Dzisiaj była spragniona – nie tylko wody.
Podeszła do baru, opierając się o blat. Ola uśmiechnęła się krzywo, mieszając coś w shakerze.
– Znowu tu, Klara. Spocona jak suka po biegu. Co zamawiasz? – głos Oli był niski, chrapliwy.
– Coś mocnego. I zimnego. Umieram z pragnienia – Klara oblizała wargi, czując jak cipka pulsuje na samo widok tych tatuaży.
Ola podała jej drinka, palce otarły się o jej dłoń dłużej niż trzeba. Od tygodni tak robiły – gapiły się, flirtowały wzrokiem, Ola czasem „przypadkiem” ocierała się biodrem, kiedy mijała Klarę przy toalecie. Obie wiedziały. Obie chciały.
– Po zamknięciu zostajemy. Mam klucz do dachu. Jest basen. Zakazany po godzinach, ale kogo to jebie. Wspólna kąpiel. Spłuczesz ten pot, a ja… no, zobaczysz – Ola pochyliła się, szeptając prosto w ucho Klary. – Patrzysz na mnie jak na kurwę, którą chcesz zjeść. Ja na ciebie tak samo. Chcesz?
Klara przełknęła ślinę, serce waliło. Nieśmiała, ale napalona do bólu.
– Chcę. Kurwa, tak bardzo chcę.
Kilka godzin później, kiedy klub wygasł i ostatnie laski wyszły, Ola zabrała Klarę windą na dach. Neonowe szyldy z dołu oblewały basen fioletowym blaskiem. Woda parowała lekko w nocnym powietrzu. Obie rozebrały się bez zbędnych słów – Ola pierwsza, zrzucając top, odsłaniając pełne cycki z piercingiem w sutkach, tatuaże lśniące od potu. Spodnie poleciały, gładka cipka już wilgotna. Klara niepewnie, ale szybko – bluzka, biustonosz, spódnica. Jej ciało było miękkie, spocone, piersi ciężkie, cipka ogolona na gładko, wargi już opuchnięte od samego oczekiwania.
Weszły do wody. Ciepła, sięgała do bioder. Neon odbijał się w mokrych skórach, tworząc smugi na brzuchach i udach. Napięcie rosło jak guma przed pęknięciem. Ola podpłynęła blisko, dłonie wsunęły się pod wodą na biodra Klary, ściskając mocno, kciuki wciskając w miękkie ciało.
– Kurwa, jakaś ty mokra już teraz – szepnęła Ola prosto w usta Klary, wargi prawie się dotykając. – Od tygodni cię żre wzrokiem. Chcę cię zerżnąć językiem. Rozjebać cię ustami, wessać tę cipkę aż będziesz piszczeć. Chcę czuć jak spływasz mi po brodzie.
Klara zamiast uciec, sama rozłożyła nogi szerzej pod wodą, woda pluskała między udami. Chwyciła Olę za kark, wciągając w gorący, brudny pocałunek – języki splatały się od razu, zęby gryzły wargi, ślina mieszała się. Klara jęknęła w usta Oli.
– Nie przestawaj… proszę, Ola, jebać, nie przestawaj. Chcę twojego języka w cipce. Chcę żebyś mnie zjadła.
Ola warknęła zadowolona, dłonie wędrowały wyżej, ściskając cycki Klary, pociągając za sutki. Potem wypchnęła ją do krawędzi basenu. Klara usiadła na mokrym betonie, nogi zwisające w wodzie, rozchylone. Neon malował jej cipkę na fioletowo – wargi lśniące, łechtaczka wystająca, twarda. Ola stanęła między jej udami, w wodzie po piersi, i rozchyliła mokre wargi kciukami.
– Patrz na mnie – rozkazała, i liźnęła głęboko od dziury aż po łechtaczkę. Język wszedł od razu, gruby, zimny od wody, potem gorący. Ssąc, cmokając głośno. Klara drżała, biodra pchały się do przodu.
– O ja pierdolę… Ola, tak, liż głębiej, ssij tę cipkę – Klara trzymała się krawędzi, głowa odchylona, ale oczy wbiła w Olę. Ola nie odrywała wzroku, ssała łechtaczkę rytmicznie, język kręcił kółka, potem wpychał się do środka, rżnąc nią jak kutsem. Dwa palce dołączyły, zaginając się w środku, szukając punktu. Klara jęczała głośno, spocone uda zaciskały się na głowie Oli.
– Dochodzę… kurwa, ssij mocniej, zerżnij mnie ustami – szeptała Klara, a Ola tylko mruczała w jej cipkę, wibracje pchały ją przez krawędź. Klara doszła z krzykiem, drżąc, soki tryskając prosto na twarz Oli, spływając po brodzie, po tatuażach na szyi. Ola lizała do końca, zbierając wszystko, uśmiechając się brudnie.
– Smakujesz jak grzeszna mała dziwka. Teraz ty.
Zamieniły się. Ola usiadła na krawędzi, rozchylając nogi szeroko, cipka lśniąca, tyłek wystawiony. Klara klęknęła w wodzie, między jej udami, woda pluskała jej po cyckach. Wpchnęła dwa palce od razu w cipkę Oli – ciasną, mokną, gorącą – i jednocześnie pochyliła się, liżąc jej tyłek. Język krążył wokół zaciśniętej dziurki, potem wciskał się do środka, brudno, głęboko. Ola złapała ją za mokre włosy, ciągnąc mocno, i ostro ruchała się na jej język i palce.
– Tak, mała kurwo, liż mi tyłek, rżnij palcami tę cipkę. Patrz mi w oczy jak mnie jebiesz językiem – Ola syczała, biodra wpierdalając się w twarz Klary. Klara nie odrywała wzroku, oczy wilgotne od wody i podniecenia, ssała i lizała, palce wsuwały się trzecim, rozciągając. Szeptała między lizaniem:
– Jakaś ty mokra, Ola… chcesz żebym cię zerżnęła mocniej? Chcę więcej twojego tyłka na języku.
Ola ruchała się szybciej, włosy Klary w pięści, jęcząc głośno.
– Kurwa tak, dojeb mnie, liż głębiej, ssij tę dziurę… dochodzę, jebana… ahhh!
Doszła z drżącym, głośnym orgazmem, cipka zaciskająca się na palcach Klary, tyłek pulsujący na języku, soki spływające po brodzie dziewczyny do wody. Cały czas patrzyły sobie w oczy, brudne słowa mieszając się z jękami – „moja mała lizaczka”, „zerżnij mnie mocniej”, „chcę twojej cipki znowu”.
Po drugim orgazmie obie wygramoliły się na leżaki tuż obok basenu. Neonowe światła wciąż migały na mokrych ciałach. Leżały blisko, palce nadal w sobie – Ola miała dwa w cipce Klary, leniwie poruszając, Klara okręcała kciukiem łechtaczkę Oli. Lizały się powoli, języki wsuwając w usta, zbierając resztki soków z brody i szyi, śmiejąc się cicho, ochryple.
– Kurwa, jak bardzo potrzebowałyśmy tej zakazanej kąpieli – sapnęła Klara, palce wsuwając głębiej w Olę. – Od tygodni mokłam na samą myśl o twoim języku.
Ola uśmiechnęła się drapieżnie, gryząc jej wargę, biodra lekko kręcąc na palcach.
– I to dopiero początek, mała. Dach jest nasz do rana. Czuję jak twoja cipka znowu twardnieje wokół moich palców. Chcę cię jeszcze zerżnąć, tym razem palcami i udami, chcę żebyś doszła tak głośno, że usłyszą na dole. A potem ty mnie. Albo jednocześnie. Mów, czego jeszcze chcesz, bo ja jestem wciąż głodna twojego tyłka i tej słodkiej dziurki.
Klara westchnęła, rozchylając nogi szerzej na leżaku, neon malujący jej piersi, sutki twarde. Ich palce poruszały się wolniej, budując znowu, śmiech mieszając się z mokrymi odgłosami. Woda z basenu jeszcze kapała z włosów na skórę, a one wiedziały, że noc dopiero się rozkręca – więcej lizania, więcej rżnięcia, więcej brudnych szeptów pod warszawskim niebem. Ola wsunęła trzeci palec, a Klara odpowiedziała głębszym pchnięciem, obie już znowu mokre, głodne, gotowe na kolejne rundy bez końca.
Ola wsunęła trzeci palec jeszcze głębiej, zaginając je mocno, aż Knuckle wciskał się w spuchnięte wargi Klary. Mokry, oblepiający dźwięk wypełnił nocne powietrze dachu, mieszając się z pluskiem resztek wody kapiącej z ich włosów. Klara rozchyliła uda szerzej na leżaku, neonowe smugi fioletu malowały jej otwartą cipkę, łechtaczkę twardą jak kamyk. Ola nachyliła się, wziąwszy sutek w usta, gryząc go i ssąc jednocześnie, podczas gdy palce rżnęły rytmicznie, bez litości.
– Jakaś ty ciasna jeszcze, mała… – warknęła Ola, odrywając usta od piersi. – Nawet po tym jak cię zjadłam. Czuję jak zaciskasz się na mnie. Chcesz więcej? Chcesz żebym cię zerżnęła tak, że jutro nie będziesz mogła usiąść?
Klara tylko sapnęła, dłonie wplótłszy w mokre włosy Oli. Jej własne palce wciąż kręciły się wokół łechtaczki Oli, potem wsunęły się z powrotem do środka – trzy naraz, rozciągając, szukając tego miejsca, które sprawiało, że tatuaże na brzuchu Oli drżały.
– Tak… kurwa, tak. Rżnij mnie mocniej. Chcę twoich palców aż po nadgarstek. Chcę spływać ci po ręce – Klara uniosła biodra, napierając. Woda z basenu jeszcze lśniła na jej udach, a powietrze pachniało ich sokami i chlorem.
Ola wyciągnęła palce z głośnym mlaskiem, oblizała je powoli, patrząc Klarze prosto w oczy, po czym złapała ją za biodra i przewróciła na bok. Przełożyła nogę przez Klarę, układając się tak, że ich cipki zetknęły się mokrym, gorącym tarciem. Wargi ślizgały się po wargach, łechtaczki ocierały się o siebie przy każdym ruchu. Ola zaczęła mocno ruchać biodrami, scissoring bez litości, neon odbijał się od ich złączonych, lśniących od soków cipiek.
– Patrz… patrz jak się jebiemy – syczała Ola, trzymając Klarę za udo. – Twoja dziwka-cipka na mojej. Czujesz jak jesteś obślizgła? Ja też. Od tygodni wyobrażałam sobie, że cię tak zerżnę. Że będę ocierać się o ciebie aż obie dojebiemy się na tym chujanym dachu.
Klara jęczała głośno, biodra wpierdalając się w rytm. Palce wbiła w pośladki Oli, ciągnąc ją bliżej, mocniej. Tarcie było brudne, mokre, z każdym pchnięciem soki smarowały ich uda, kapały na leżak. Neon migał na ich sutkach, na piercingu Oli, na tatuażu smoka wijącym się przy każdym skurczu mięśni.
– Ola… jebać… twoja cipka jest taka gorąca… liż mnie jeszcze, proszę, zanim dojdę – sapnęła Klara.
Ola uśmiechnęła się drapieżnie i zsunęła w dół, nie odrywając wzroku. Rozchyliła Klarze nogi na maksa, wsunęła się między nie twarzą i wessała całą cipkę od razu. Język wszedł głęboko, gruby, płaski, rżnący dziurkę, potem przesunął się wyżej, owijając łechtaczkę i ssąc ją w rytm. Dwa palce z powrotem do środka, potem trzeci. Klara krzyczała, biodra wibrując, dłonie szarpiąc włosy Oli.
– Ssij… kurwa ssij tę cipkę, zjedz mnie całą… – Klara spływała obficie, soki oblepiały brodę Oli, spływały po szyi, po napisie „jebać reguły”. Ola mruczała w nią, wibracje pchały Klarę bliżej krawędzi. Potem Ola uniosła się na chwilę, oblizała usta i rozkazała:
– Teraz ty. Na mnie. Siadaj mi na twarzy i rżnij się o mój język. Chcę się udusić twoją cipką.
Klara wspięła się niepewnie, ale chętnie, klękając nad twarzą Oli na leżaku. Opadła powoli, wargi cipki na usta dominującej baristki. Ola chwyciła ją za biodra i wciągnęła w dół mocno, język od razu w środku, nos przy łechtaczce. Klara zaczęła jeździć, tarć, rżnąć się o twarz Oli, głośno mlaskając mokrymi dźwiękami. Neon malował jej piersi od góry, pot spływał między cycki.
– Tak, mała kurwo… jeb się o mnie – Ola mówiła wprost w cipkę, słowa wibrowały. Jej własne dłonie wędrowały w dół, trzy palce wpychając sobie do środka, rżnąc się w tym samym tempie. Klara schyliła się do przodu, sięgając ustami do cycków Oli, gryząc piercing, ssąc, potem zsuwając się niżej, żeby lizać brzuch, tatuaże, aż do miejsca gdzie palce Oli znikały w mokrej dziurze.
Zamieniły się w brudne 69. Klara leżała na Oli, cipka w twarz, twarz w cipce. Lizały się nawzajem dziko – języki głęboko, palce do tyłka, ssanie, cmokanie, soki spływające po brodach do włosów. Ola wpychała język w zaciśniętą dziurkę Klary, kręcąc, jednocześnie rżnąc palcami cipkę. Klara robiła to samo, ssąc łechtaczkę Oli aż ta drżała, biodra unosząc się w górę.
– Dochodzę… Ola, jebana, ssij mocniej, zerżnij mnie ustami i palcami… – Klara jęczała wprost w mokrą cipkę, wibracje pchały Olę. Obie doszły prawie naraz – Klara tryskając na twarz Oli, drżąc, krzycząc w jej krocze. Ola zaciśnięta na języku i palcach Klary, soki gęste, słodko-słone, spływające po brodzie dziewczyny. Jeszcze długo lizały się po orgazmie, zbierając resztki, śmiejąc się ochryple między cmoknięciami.
Nie skończyły. Ola przepchnęła Klarę z powrotem na leżak, rozchyliła jej nogi i wsunęła udo między nie. Zaczęła mocno ocierać się cipką o udo Klary, jednocześnie rżnąc ją własnym udem – twarde mięśnie, pot, soki, tarcie. Ręce na cyckach, szarpanie sutków, brudne szeptanie prosto w usta.
– Czujesz? Moja cipka na tobie. Twoja na mnie. Dojebiemy się tak, że usłyszą w całym klubie na dole – Ola ruchała się jak wściekła, neon migał na ich złączonych, obślizgłych ciałach. Klara odpłacała tym samym, biodra w górę, palce w tyłku Oli, potem z powrotem w cipce.
Kolejny orgazm przyszedł falami. Klara pierwsza – z głośnym, łamiącym się krzykiem, uda drżące wokół nogi Oli, soki zalewające skórę. Ola zaraz po niej, zaciskając się, gryząc wargę Klary aż do krwi, sapając „moja… kurwa moja mała lizaczka”. Jeszcze chwilę ocierały się leniwie, dobierając resztki przyjemności, aż ciała stały się zbyt wrażliwe.
Wreszcie opadły, spocone, mokre, soki wszędzie – na udach, brzuchach, brodach, leżaku. Oddychały ciężko pod warszawskim niebem, neon wciąż malował ich piersi i tatuaże. Ola wsunęła rękę między nogi Klary jeszcze raz, ale już tylko leniwie głaszcząc spuchnięte wargi, zbierając wilgoć na palce i wkładając je Klarze do ust. Klara ssała je posłusznie, spoglądając w te ostre oczy.
– Kurwa… to była najlepsza zakazana kąpiel w moim życiu – wyszeptała Klara, głos chrapliwy od krzykania. – Chcę znowu. Jutro. Po zamknięciu. I pojutrze.
Ola pocałowała ją wolno, brudno, zbierając własny smak z jej ust, potem przycisnęła czoło do jej czoła. Palce wciąż gładziły cipkę Klary, ale już bez pchania – tylko czułość po rżnięciu. Leżały tak długo, aż oddech się uspokoił, aż woda na skórze wysechła w nocnym powietrzu, aż neon zaczął blednąć przed nadchodzącym świtem.
Sex skończył się. Ciała leżały bezwładne, splecione, cipki wciąż pulsujące po wszystkim. Klara uśmiechała się z zamkniętymi oczami, już prawie dryfując w wyczerpaniu, pewna że to dopiero początek ich brudnych nocy na dachu. Ola patrzyła na nią w milczeniu, kciukiem ocierając resztkę soków z uda Klary. Wiedziała coś, czego Klara nie miała pojęcia – jutro rano Ola wsiada w pociąg do Gdańska na stałe, walizki już spakowane w pokoju za barem, wypowiedzenie złożone tydzień temu. Ta zakazana kąpiel, te lizanie i rżnięcie pod neonami, te soki na brodzie i krzyki – to było pożegnanie, o którym Klara nigdy się nie dowie, dopóki nie przyjdzie po kolejnego drinka i nie zastanie pustego baru.
Rate this story
Popular Collections
Browse Categories